Zajechaliśmy do Zawichostu i próbowaliśmy odnaleźć miejsce gdzie mógł stać zamek. Niestety przy najszczerszych chęciach nie udało się.
Współrzędne GPS:
N 50°48'33,60''
E 21°52'02,30''
N 50°48'33,60''
E 21°52'02,30''

Wzniesiony wraz z klasztorem w latach 1244 - 1257 z fundacji księcia Bolesława Wstydliwego i Grzymisławy jako wiano dla jego siostry księżnej Salomei, która w 1244 r przyjęła welon zakonny klarysek i osiadła w Zawichoście. Był to pierwszy klasztor klarysek w Polsce.

Zamek w Zawichoście stał na wyspie wiślanej, po której nie ma dziś śladu. Wiadomo jednak dokładnie w którym miejscu się znajdował i jeśli ktoś dysponuje sprzętem do nurkowania, z pewnością natrafiłby na jego szczątki na dnie Wisły. Obecni mieszkańcy miasta wspominają, że przy bardzo niskim stanie wód można było do niedawna jeszcze ujrzeć cegły.
Drewniany zamek w Zawichoście istniał już na początku XIII w. Bronił przeprawy przez Wisłę oraz był siedzibą kasztelańską. W pełni murowany zamek wzniósł ok. poł. XIV w. Kazimierz Wielki. Nie zachował się żaden jego opis ani ilustracja z tamtego okresu. 
Później był zapewne przebudowywany, zniszczony przez Szwedów w roku 1657. Częściowo rozebrany w 1678 roku i ostatecznie zniszczony przez Wisłę, która w roku 1813 zmieniając nurt zalała ruiny. Przy niskim stanie Wisły można było jeszcze na początku XX wieku dostrzec resztki ceglanych murów.
Zamku nie znaleźliśmy ale podczas buszowania po internecie natrafiłam na, myślę ciekawą historię:

Później był zapewne przebudowywany, zniszczony przez Szwedów w roku 1657. Częściowo rozebrany w 1678 roku i ostatecznie zniszczony przez Wisłę, która w roku 1813 zmieniając nurt zalała ruiny. Przy niskim stanie Wisły można było jeszcze na początku XX wieku dostrzec resztki ceglanych murów.
Zamku nie znaleźliśmy ale podczas buszowania po internecie natrafiłam na, myślę ciekawą historię:
Dr Marek Florek z delegatury Służby Ochrony Zabytków w Sandomierzu bada od 1999 r. pozostałości cmentarzyska neolitycznego w Pawłowie koło Zawichostu. Wykopaliska pozwoliły ustalić, że ludność kultury pucharów lejkowatych (około 3200–2400 r. p.n.e.) wzniosła tam dwie monumentalne budowle kryjące groby. Specyficzna forma jednej z nich wskazywała, że była to raczej świątynia, a nie zwykły grobowiec. Jednak to nie świątynia okazała się największym zaskoczeniem, tylko niezwykłe groby związane prawdopodobnie z prehistorycznymi wierzeniami w „żywe trupy”. Znajdowano tam groby, w których ludzie pochowani byli w specyficzny sposób. Leżeli w pozycji wyprostowanej, na brzuchu, z rękoma zawiązanymi z tyły, z głowami zwróconymi w przeciwnych kierunkach lub odciętymi. Groby te znajdowały się tylko w jednej części cmentarza znacznie wyróżniającej się od reszty. Innym przykładem grobów wampirów w Polsce może być Las Stocki koło Kazimierza Dolnego, gdzie w 1949 roku odkryto grób kobiety. Kobieta miała skrępowane nogi i kołek wbity w serce. Doniesienia o podobnych grobach pochodzą z całej Polski.
28 year-old Project Manager Nikolas Terbeck, hailing from Oromocto enjoys watching movies like "Charlie, the Lonesome Cougar" and Sculling. Took a trip to Rock Drawings in Valcamonica and drives a Ferrari 330 TRI/LM Spider. znajdz tutaj
OdpowiedzUsuń