Tytułem wstępu

Na wstępie chciałam zaznaczyć, iż blog mój w żaden sposób nie aspiruje do miana jakiegoś poważniejszego przedsięwzięcia naukowego i ma głównie charakter hobbystyczny i w pełni amatorski. Intencją moją było, jest i będzie, zachęcenie czytelnika do odwiedzenia tych cudownych miejsc w Polsce oraz do zapoznania się z ich historią, klimatem. Poszczególne teksty (głównie w opisach miejscowości) pochodzą nieraz z trzech-czterech źródeł (całkowicie ze sobą przemieszanych), tak więc zdecydowałam się (przed wszystkim ze względu na czytelność i specyfikę przekazu www) nie podawać dziesiątków przypisów do każdego liczącego parę słów fragmentu. Informacje zamieszczone w w moim blogu dotyczące zamków pochodzą głównie z "Leksykonu zamków w Polsce" [ autorzy: Salm Jan, Kołodziejski Stanisław, Kajzer Leszek] oraz stron internetowych poświęconych temu zagadnieniu. Zaś wiadomości dotyczące samych miejscowości znajduję głównie w Wikipedii, na stronach tych gmin i miejscowości, bądź też ze stron prywatnych poświęconych danym miejscowościom czy obiektom. Jeżeli jednak, ktoś poczuje się urażony gdy wykorzystam jego wiadomości, proszę o kontakt. Napiszę sprostowanie lub usunę takowe wiadomości z mojego bloga.

Będę ogromnie wdzięczna za wszelkie uwagi, zarówno dot. ew. błędów rzeczowych, ortograficznych, faktograficznych i innych. Propozycje, pomysły, sugestie dot. układu treści, nowych tematów, i inne uwagi proszę przesyłać na adres: jagusinka@gmail.com
Tuż pod tym tekstem jest księga gości - możesz napisać co myślisz o moim blogu :)

KSIĘGA GOŚCI

KSIĘGA GOŚCI - pisz szczerze, każda opinia jest dla mnie ważna :)

Możesz tutaj napisać co myślisz o moim blogu :)

Obserwatorzy

sobota, 6 listopada 2010

Kośmin

Kośmin – wieś w Polsce położona w województwie lubelskim, w powiecie puławskim, w gminie Żyrzyn.


Współrzędne obiektu

51.5624
21.9957


Na zespół dworsko – parkowy składa się :Parterowy budynek w klasycyzującym , uproszczonym detalu z piętrowym ryzalitem przykryty wielospadowym dachem. Park otaczający dwór tworzy od frontu dość dobrze czytelne wnętrza przejazdowe okolone drzewostanem , którego znaczna część to stały drzewostan dawnego parku.

Niewielki dwór otoczony parkiem wybudowała w miejsce starych zabudowań Anna z Kisielnickich wraz z mężem Tadeuszem Kossakiem w latach 1907-1911.. W 1911 r Kossakowie sprzedali dwór Zofii Zalewskiej za 46 tys. rubli. W 1935 dwór odkupiła Helena z Erbów Tańska , a po niej dziedziczą Tadeusz Tański, Anna Miklaszewska i Andrzej Miklaszewski.

W 1944 r w obawie przed Armią Czerwoną z pomocą partyzantów AK, właściciele opuścili dwór. W tym samym roku po reformie rolnej i przejęciu majątku przez Skarb państwa budynki przekazano w użytkowanie szkole.

Wieś położona jest w pradolinie Wieprza, otaczająca ziemię od strony zachodniej i północnej przy trasie Warszawa - Lublin. Strona południowa graniczy z najmłodszą wsią gminy - Cezarynem, będącym niegdyś awulsem Kośmina tzw. małym folwarkiem i powstałym w wyniku parcelacji części majątku pod koniec XIX wieku.

W XII wieku osada należała do Ziemi Stężyckiej i podlegała Zakonowi Benedyktów w Sieciechowie wraz z terenami Ziemi Lubelskiej z nadania księcia Henryka Sandomierskiego. Tym sposobem książę zagospodarowywał słabo rozwinięte ziemie Lubelszczyzny. Biskup Bodzanty w 1359 r. zwolnił mieszkańców od dziesięciny kościelnej na 30 lat, przyciągając masową migrację ludności. XV wiek był okresem kiedy Kośmin stał się wsią szlachty zagrodowej i należał do parafii Gołąb do 1942 roku.

Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego tak przedstawia dzieje wsi: "Kośmin zostawał długo w ręku Scypionów, następnie przeszedł do Miastkowskich, z kolei do Kamienickich a w roku 1879 nabył te dobra p. Lingenau. Miastkowscy pozostawili tu most łukowy na Wieprzu przy szosie, w 1856 roku zniesiony i zwykłym na palach zastąpiony.

Wieś składa się z 26 gospodarzy, posiadających po 15 mórg ziemi prócz serwitutów. We wsi mieszka też trzech szlachty, którzy mają po włóce ziemi, od dawna im nadanej za wojenne zasługi. Lud niezamożny trudni się uprawą cebuli."

Żyrzyn

Żyrzyn – wieś w Polsce położona na Wysoczyźnie Lubartowskiej, w województwie lubelskim, w powiecie puławskim, w gminie Żyrzyn.



Obecny pałac wybudowł Ignacy Wessel ok. 1850 roku, obok wcześniejszego modrzewiowego dworku, który otaczał XVIII-wieczny ogród. Również przez I.Wessela został przekomponowany park, m.in. z trzech stron założono stawy, wytyczono nowe aleje i wprowadzono nasadzenia o układzie swobodnym. 

Do dnia dzisiejszego rosną tu wspaniałe okazy drzew, jak: jesiony wyniosłe, wiązy, lipy, kasztanowce białe, klony zwyczajne, a z iglaków: świerki, sosny czarne, modrzewie. 

Kilka drzew kwalifikuje się do uznania ich za pomniki przyrody. Przy pałacu funkcjonuje folwark z budynkami datowanymi głównie na 2 poł. XIX wieku oraz gorzelnię z 1908 roku.

Pierwszą historyczną notkę o Żyrzynie znaleźć można w Kronikach Długosza. Żyrzyn wtedy występuje jako wieś szlachecka, należąca do parafii Końskowola. Dziedzicem jej był wtedy Stanisław z domu Jarzyna. Stanisława z Żyrzyna wymieniają: dokument historyczny (1486r.) - Lubelskie Księgi Podkomorskiej - XV w. i dokument Archiwum Sanguszków z 3 kwietnia 1503 roku. Mieszkał on prawdopodobnie tu, gdzie do 1944 roku mieszkali właściciele Żyrzyna, a gdzie obecnie znajduje się Gimnazjum Publiczne w Żyrzynie.

 Wieś posiadała łany kmiece, z których dziesięcinę snopową i konopną płaciło się na rzecz Biskupa Krakowskiego. Był tam również jeden folwark rycerski, z którego nikt nie pobierał dziesięciny. Jedynym źródłem wiadomości o folwarku rycerskim w Żyrzynie jest "Liber beneficiorum" Długosza.

W końcu XVI wieku i na początku XVII Żyrzyn w części należał do senatorskiej rodziny Męcińskich herbu Poraj. Z rejestru poborowego z 1626 roku wynika, że Męcińscy posiadłości te nadali od właścicieli Żerzyńskich, synów Kasprowych.

Stanisław Załęski podaje informacje, że w Żyrzynie prawdopodobnie w 1612 roku przez matkę Wojciecha Męcińskiego był zbudowany drewniany kościółek. Kościółek ten będąc w posiadaniu Jezuitów został odnowiony, a potem w tym miejscu wybudowano nowy z domem misyjnym, w którym stale rezydował ksiądz. 

W 1803 roku rozpoczęto budowę kościoła murowanego. Wzniesiono mury do wysokości 5m i prace budowlane przerwano. W 1838 roku wznowiono prace przy rozpoczętym kościele.

Najstarszym dokumentem, znajdującym się w archiwum parafialnym w Żyrzynie jest dekret wydany przez Biskupa Krakowskiego Piotra Gembickiego z datą 12.11.1647 r. zezwalający na poświęcenie i położenie kamienia węgielnego we wsi Żyrzyn.

Nazwę miejscowości Żyrzyn ks. Stanisław Kamieński wyjaśnia na podstawie żyzności gleby okolic żyrzyńskich. Daje on następującą notatkę: "Nazwa Żyrzyn często wymawiana Żerzyn pochodzi od wyrazu żer co znaczy jedzenie. 

Nazwa ta dana została wiosce prawdopodobnie z powodu dostatku chleba, rodzącego się z tamtejszej urodzajnej ziemi, której płody karmiły ludność. Gdyby kto chciał wyraz żyrzyn wyprowadzić od słowiańskiego "żyrny" - tłusty, również nazwa zastosowana byłaby do urodzajnej gleby"

Profesor Tadeusz Brajewski słowo żyrzyn wyprowadza od staropolskiego imienia Żyrz. Imię takie w tej miejscowości nie jest znane, jednak istniało nazwisko Żyrzyński. Świadczy o tym Lubelska Księga Podkomorska z XV w. (1486 r.) i dokument z Archiwum Sanguszków z 1503 roku, gdzie wymieniony jest Stanisław z Żyrzyna.

Radom

Radom – miasto z prawami powiatu w centralno-wschodniej Polsce, w województwie mazowieckim nad rzeką Mleczną. Największy ośrodek miejski w widłach Wisły i Pilicy. Czternaste co do wielkości miasto w Polsce. Siedziba kurii diecezji radomskiej i powiatu radomskiego. Centrum administracyjne i kulturalne ziemi radomskiej. Miasto leży na przecięciu głównych szlaków komunikacyjnych ze wschodu na zachód i z północy na południe, prowadzących do granic państwa. Krzyżują się tu drogi krajowe:      droga nr E77, 7 (Gdańsk - Kraków),  droga nr E371, 9 (Radom - Rzeszów), droga nr 12 (Łódź - Lublin). Tranzytowe przejazdy ułatwiają obwodnice, omijające centrum miasta.
Radom na mapie google
ul. Wałowa 12
26-610 Radom

Współrzędne GPS:
    N 51°24'06,79''
    E 21°08'38,71''

Budowę pierwszego obronnego zespołu budynków na terenie dzisiejszego Radomia, składającego się z gródka nad rzeką Mleczną oraz przyległego do niego podgrodzia, archeolodzy datują na przełom X/XI wieku. Ta dawna osada rodowa plemienia Radomian w przeciągu dwóch kolejnych stuleci intensywnie rozwinęła się i w 1155 wzmiankowana była już jako stolica kasztelanii - silne centrum władzy pod protektoratem diecezji krakowskiej. Z czasem gród ów przekształcił się w organizm miejski, zwany w okresie późniejszym Starym Miastem, którego dalszy rozwój zahamowała decyzja Kazimierza Wielkiego o nowej lokacji miasta w oddalonej na północny wschód od dotychczasowego miejsca dolinie. W rezultacie królewskich postanowień w 2. połowie XIV wieku zbudowano od podstaw średniowieczny ośrodek miejski wraz z przylegającym doń murowanym zamkiem, nadrzędną odtąd siedzibą władzy wykonawczej w regionie.

Pierwsze prace przy budowie nowego zamku, zwanego curia regalis/dom królewski, rozpoczęto zapewne w drugiej połowie lat 50-ych XIV stulecia, prawdopodobnie w końcowej fazie wznoszenia fortyfikacji miejskich. Włączony w granicę murów miasta obiekt od samego początku nie imponował możliwościami militarnymi, pełniąc przede wszystkim funkcje ośrodka administracji królewskiej jako siedziba starosty i jedna z tymczasowych rezydencji monarchy. Jego ranga w państwie była niewątpliwie wysoka, o czym świadczyły częste wiztyty królów, w tym tak spektakularne, jak pierwsze spotkanie Władysława Jagiełły z przyszłą żoną, niespełna 13-letnią Jadwigą Andegaweńską. Na zamku radomskim bywało "światowo" szczególnie w XV stuleciu, kiedy przybywały tu liczne poselstwa, co przyciągało nie tylko możnych, ale i tłumy gapiów. I tak na przykład w 1461 tatarscy wysłannicy chana krymskiego wywołali wielkie poruszenie pojawiając się z budzącym powszechne zdumienie wielbłądem - darem dla Kazimierza Jagiellończyka. Z kolei w roku 1469 przybyła do miasta delegacja czeska z intratną ofertą pracy na stanowisku króla dla Władysława - młodego syna wspomnianego wyżej Kazimierza, zaś pięć lat później w jednej z sal zamkowych podpisano umowy ślubne dotyczące związku Jadwigi Jagiellonki i księcia Jerzego z Wittelsbachów. Gdy następnego roku hojnie wywianowana Jadwiga w bawarskim Landshut poślubiła Jerzego, nie bez powodu noszącego przydomek Bogaty, uroczystości weselne były tak huczne, że przeszły do historii jako największe weselisko średniowiecznej Europy. Na pamiątkę owego wydarzenia co 4 lata odbywa się tam uroczyste tzw. Wesele w Landshut (niem. Landshuter Hochzeit). Najbliższe planowane jest w czerwcu 2009 roku.

 
UNIA WILEŃSKO-RADOMSKA

Była efektem bezdzietnej śmierci królowej Jadwigi. Na podstawie zapisów tego dokumentu dożywotnią władzę na Litwie otrzymał książę Witold Kiejstutowicz, który zobowiązał się przyłączyć ziemie litewskie do Polski. Ponadto litewscy bojarowie zastrzegli, że w przypadku bezpotomnej śmierci króla wspólnie z panami polskimi wybiorą nowego monarchę. Układ zawarty został w Wilnie, a potwierdzono go na zamku w Radomiu 11 marca 1401 roku.


W Radomiu pod czujnym okiem pisarza Jana Długosza kształcili się królewscy synowie Kazimierza Jagiellończyka, m.in. jego imiennik Kazimierz. Gdy w 1481 król wyruszył na Litwę, to właśnie rezydujący w radomskim zamku królewicz rządził Koroną - tym samym przez krótki czas miasto pełniło jakże zaszczytną funkcję nieformalnej stolicy Polski. Kolejni Jagiellonowie również chętnie zatrzymywali się w królewskiej rezydencji, podobnie jak ich małżonki: Barbara Radziwiłłówna, Bona i Katarzyna Habzburżanka - ostatnia żona Zygmunta Augusta, która mieszkała tu w latach 1563-1566, zanim na dobre wyjechała do Austrii. Tutaj też, choć kilkadziesiąt lat wcześniej, dokładnie 19 listopada 1489, składał hołd lenny wraz z przysięgą na wierność królowi wielki mistrz zakonu krzyżackiego Jan von Tieffen, zaś w roku 1505 uchwalono konstytucję Nihil Novi. Od 1613 konferował w Radomiu Koronny Trybunał Skarbowy regulujący należności płatnicze wobec wojska. Zasiadali w nim wysocy urzędnicy cywilni i wojskowi Rzeczypospolitej: marszałek wielki lub nadworny, hetmani, pisarz polny i podskarbi wielki wraz ze swymi urzędnikami. Sesje Trybunału trwały około trzech tygodni i w tym czasie znacznie ożywiały ruch w mieście.

NIHIL NOVI

...czyli nic nowego. Uchwalona została na Sejmie w Radomiu w roku 1505 jako Nihil Novi nisi commune consensu, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza nic nowego bez zgody ogółu, a potocznie - nic o nas bez nas. Papier ten zakazywał królowi wydawania ustaw bez uzyskania zgody szlachty, reprezentowanej przez senat i izbę poselską. Król odtąd mógł wydawać niezależne edykty w sprawach dotyczących jedynie miast królewskich, Żydów, lenn, chłopów w królewszczyznach i w sprawach górniczych. Konstytucja w znaczny sposób wzmacniała pozycję szlacheckiej izby poselskiej. Na jej mocy ukształtował się sejm złożony z trzech stanów: senatu, izby poselskiej oraz króla. Wprowadzenie w życie Nihil novi często uważa się za początek demokracji szlacheckiej w Rzeczypospolitej.

Dalszy pomyślny rozwój miasta i zamku zniweczyły krwawe wojny polsko-szwedzkie. Wiosną 1656 roku siedział w Radomiu regiment dragonów obersztleitmanta Rittera, którego pobyt stanowił niekończące się pasmo rabunków i zniszczeń - Szwedzi zdewastowali warownię, ograbili i spalili konwent benedyktynek, kradnąc m.in. bibliotekę. Wycofujący się w pośpiechu przed husarią Lubomirskiego najeźdźcy puścili miasto z dymem i prowadząc konwój kilkuset wozów wyładowanych łupami ruszyli w kierunku Warki. Wozy te okazały się dla nich sprawiedliwie okrutnym ciężarem, bowiem już następnego dnia cały oddział znalazł się w zasięgu szybkiej polskiej konnicy. Ta dosłownie rozniosła wojska Rittera, on sam padł w walce, a bogate łupy radomskie przeszły w ręce Polaków. Szwedzi pojawili się w Radomiu raz jeszcze dziesiątego sierpnia 1656 roku. Karol Gustaw dotarł tu, ścigając oddziały polskie po wygranej bitwie pod Warszawą. Widząc, że sam Polski nie ujarzmi, zaczął snuć plany jej rozbioru pomiędzy Szwecję, Brandenburgię, Radziwiłłów, Kozaków i Siedmiogród. Wkrótce wycofał się z miasta, by połączyć z wojskami brandenburskimi nad Pilicą. Zamek zaś nigdy nie powrócił już do dawnej świetności. Jeszcze w 1787 ostatni starosta radomski Potkański przebudował go, narzucając mu kształt zbliżony do klasycystycznego dworu. Forma taka nie przetrwała długo, bowiem po 1797 władze zaborcze podjęły decyzję o adaptacji obiektu do potrzeb urzędów, rozbierając jego wieże i mur obronny. Wreszcie w 1863 roku dom wielki zamieniono na plebanię, która funkcję tą pełni do dziś, zaś na gruzach rozebranego skrzydła zachodniego postawiono budynek szkoły.
Zamek radomski zbudowano na niewielkiej wyniosłości w części południowej obwodu miejskiego miasta, narzucając mu plan zbliżony do prostokąta. Zasadniczy budynek mieszkalny, zwany wielkim domem, o wymiarach 10,5x38 metrów, zajmował południowy obszar zespołu i prawdopodobnie wystawał nieco poza mur miejski. Był to gmach dwu- lub trójkondygnacyjny, murowany z cegły na kamiennej podmurówce, z krużgankami od strony dziedzińca, wspartymi na słupach kamiennych ochędożnie wyrobionych. Po roku 1510 w części zachodniej obwodu wzniesiono dom o charakterze gospodarczym, mieszczący na parterze kuchnię i czeladne izby, a na piętrze jadalnię. W okresie tym z inicjatywy kasztelana Mikołaja Szydłowskiego dokonano renesansowej przebudowy założenia, podczas której dom wielki przekształcono w kunsztowny pałac zwieńczony ozdobną attyką. Pierwsze piętro pałacu pełniło odtąd funkcję piano mobile z bogatym wyposażeniem w postaci murowanych kominków, dekorowanych pieców oraz stropów. Jedna z XVI-wiecznych lustracji w ten oto sposób odtwarza jego ówczesne oblicze: Naprzód bram, dom wedle tej bramy, dolne gmachy. Izba, drzwi z zamkiem. 
W tejże komnacie wirzch malowany z różami pozłocistymi. Z tejże komnaty wychód, u którego drzwi fladzowe z klamką, z hantabą, oknie dwa, błony szklane dobre. Pałac gontami podbity. Stosunkowo niewielką obronność założenia wzmacniał mur ze stanowiskami dla broni palnej, oraz co najmniej dwie wieże. Wieża zachodnia, zwana białą, otynkowana i zdobiona attyką, pełniła oprócz funkcji obronnych lub obserwacyjnych także rolę więzienia. Druga z wież, o których istniniu wiemy, była zbudowana z drewna i wysunięta - na wzór zamków krzyżackich - poza obręb murów. Budowla ta służyła przede wszystkim potrzebom sanitarnym. Całość zespołu funkcjonalnie uzupełniały wzmiankowane w przekazach źródłowych łaźnie, ogrody i mogące pomieścić do 130 koni królewskie stajnie.

MURY MIEJSKIE

Zbudowany z polecenia króla Kazimierza Wielkiego pierścień obronny wokół miasta liczył około 1100 metrów długości i zamykał domenę o powierzchni 8,5 ha. Mur radomski był stosunkowo niski, jego wysokość bowiem sięgała zaledwie 5,5 m, za to grubość była imponująca - w niektórych miejscach przekraczała 2,5 m. Linię wzmacniały baszty rozstawione co 35-45 metrów, zapewne wszystkie prostokątne i otwarte od wewnątrz. Wjazd na teren miasta prowadził trzema bramami: Lubelską, Piotrkowską oraz Krakowską, której pozostałości przetrwały do czasów współczesnych. Każdy przejazd był umiejscowiony w prostokątnych wieżach bramnych, poprzedzonych zwodzonymi mostami, przerzuconymi nad głęboką na 5 metrów fosą. Ten imponujący zespół obronny rozebrany został w połowie XIX wieku - do dziś zachowały się jego niewielkie fragmenty w południowej części Starego Miasta.
Z dawnego zamku kazimierzowskiego do czasów współczesnych zachowała się jedynie pierwsza kondygnacja głównego domu mieszkalnego, która od 150 lat pełni funkcję plebani pobliskiego kościoła Jana Chrzciciela. Kremowy gmach na kamiennej podmurówce zupełnie nie wyróżnia się na tle otoczenia - o jego pierwszorzędnej przeszłości przypominają tylko wmurowane weń tablice oraz odkryte w wybranych miejscach fragmenty gotyckiego portalu, strzelnice, ceglane ściany i fundamenty przypór.

Plebania stoi w południowej części średniowiecznego układu miejskiego, przy ulicy Wałowej, około 200 metrów na pd.wsch. od Rynku.

 
Będąc w Radomiu warto przy okazji zobaczyć również:

Na północ od zamku kościół św. Jana Chrzciciela ufundowany w 1350-60 przez Kazimierza Wielkiego. Od samego początku stanowił nieodłączną, integralną część średniowiecznego miasta i zamku. W jego północną i wschodnią ścianę wmurowano epitafia poświęcone dawnym mieszkańcom Radomia.

Na wschód od Starego Miasta kościół św. Trójcy z XVIIw., dawniej klasztor ss. Bernardynek. Wewnątrz m.in. obraz przedstawiający Trójcę Świętą datowany na XVIIIw. W budynkach klasztoru przed laty mieściło się więzienie.
Jeszcze dalej na wschód jeden z najcenniejszych zabytków Radomia - klasztor Bernardynów wzniesiony w latach 1468-1507. W środku m.in. XV-wieczna rzeźbiona grupa pasji, tablice epitafijne z XVIw., portrety trumienne, sarkofag z prochami Dionizego Czachowskiego - naczelnika oddziałów sandomierskich w Powstaniu Styczniowym. Po uzyskaniu pozwolenia można zajrzeć na wewnętrzny dziedziniec, gdzie gniazdują pustułki.
Na zachód od zamku Rynek - inny niż wszystkie, bo zaniedbany i opustoszały, stojący jakby trochę na uboczu od miejskiego hałasu i zgiełku. Przy Rynku m.in. Muzeum Okręgowe - dawniej kolegium Pijarów, XIX-wieczny Ratusz...
...oraz dwie wyróżniające się urodą kamienice: dom Gąski i Esterki, pochodzące zapewne z XVI wieku. W domu Gąski mieszkał podczas pobytu w mieście król Szwecji Karol X Gustaw. W domu Esterki - zniszczonym przez Niemców i odbudowanym - mieści się obecnie Muzeum Sztuki Współczesnej.
A na rogatkach miasta jadąc w kierunku Łodzi po prawej mijamy imponujący kompleks, który okazuje się najnowocześniejszym w Polsce ...więzieniem z piękną siłownią, salą sportową i 12 salami świetlicowymi. To tutaj w październiku 2007 roku dokończył swój interesujący żywot domniemany szef "Wołomina", niejaki "Dziad".

piątek, 5 listopada 2010

Podzamcze Piekoszowskie

Podzamcze Piekoszowskie to licząca kilkuset mieszkańców wieś w powiecie kieleckim, w gminie Piekoszów. Jadąc z Kielc drogą nr 786 na Łopuszno, w Górkach Szcukockich trzeba skręcić w prawo na Podzamcze Piekoszowskie. Jadąc przez wieś cały czas główną drogą, pałac ujrzy się po prawej stronie drogi. W dolinie między rzekami Bobrzą i Łośną, 2km na pn.–wsch. od Piekoszowa, leży wieś Podzamcze Piekoszowskie. Tu na niewielkim wzniesieniu znajduje się będący w częściowej ruinie wczesnobarokowy pałac Tarłów, wzorowany na pałacu biskupów w Kielcach.


Współrzędne GPS
50°53'31″N
20°29'17″E
 
 Gmach budowli wzniesiono w latach 1645-50. Podobno kosztował on fundatora aż 30 wsi z jego posiadłości. 
 
Ponadto w pobliżu rezydencji Tarło kazał postawić niewielki pałacyk, który miał być prezentem imieninowym dla żony. 
 
Choć był środek lata, kapryśna gospodyni zażyczyła sobie ponoć, by zawieziono ją tam saniami. Pod naporem jej lamentów zdumiony mąż w końcu odpuścił i kazał drogę wysypać solą. 
  Piekoszów pozostawał w rękach Tarłów do roku 1842 i do tego czasu był zamieszkany. Później jeszcze kilkakrotnie zmieniał właścicieli. 
 
W połowie XIX stulecia pałac spalił się i zamienił w ruinę. Mimo podjętych prób jego restauracji nigdy nie powrócił już do dawnej świetności.
Według legendy:
Na spotkaniu u biskupa krakowskiego Jakuba Zadzika w jego kieleckiej rezydencji dumny ze swej siedziby gospodarz pogardliwie odmówił przyjęcia zaproszenia wojewody, dodając z wrodzoną sobie skromnością:” Po chałupach nie jeżdżę.” Urażony Tarło zripostował: „Zapraszam zatem ekscelencję do siebie do Piekoszowa za dwa lata, do takiego samego pałacu, jaki ekscelencja tu posiadasz.” Dwa lata później stanął w Piekoszowie obiekt, zbudowany przez tego samego jakoby architekta, ściśle według kieleckich wymiarów, kosztujący równowartość 30 wsi.
Inna wersja mówi, że pałac w Podzamczu powstał z powodu ponownego ożenku Tarły. Ożenił się on w roku 1653 z księżniczką Anną Czartoryską i być może powstanie nowej siedziby związane było z potrzebą godnego przyjęcia małżonki. Byłby to dowód na zapobiegliwość wojewody. Pierwotnie tą kamienno-ceglaną budowlę usytuowano na niewielkim, otoczonym przez mokradła i stawy wzgórzu, dzięki czemu posiadała ona skromne cechy militarne. Dziś po mokradłach nie ma śladu.
 
ZAMEK W TARŁÓW W PIĘKOSZEWIE
Pomiędzy Kielcami a Chęcinami, w ślicznej jak wiadomo okolicy krakowskiej, leży wieś, niezawodnie od uroczego swego położenia, Piękoszew zwana. Jest to odwieczna siedziba znakomitej w historyj dawnej Polski rodziny Tarłów herbu Topór, co się pisali niegdyś ze Szczekarzowic Zaklikami, które to ostatnie miano, jeżeli mamy dać wiarę Niesieckiemu, było imieniem, które wielu dawnych Polaków na chrzcie świętym przybierało. W tej wsi znajduje się dotąd mieszkalny zamek, architekturą swoją świadczący iż wystawiony został w XVII wieku. 
 
Ma on, podobnie jak zamek biskupów w Kielcach, cztery narożne baszty, różni się jednakże dachem pojedynczym, na dwie kondygnacje wzniesionym i mniejszą w szczegółach budowniczych okazałością. Wewnątrz zresztą dużo już stracił ze swego wspaniałego urządzenia i zabytków starożytnych przechowywanych w tej możnej niegdyś rodzinie, co tyle godności za czasów Rzeczypospolitej w rycerstwie, senacie i kościele piastowała. 
 
W nim to mieszkali pomiędzy innymi: Jan Karol Tarło kasztelan wiślicki, olsztyński i zwoleński starosta, mąż wielkich cnót i zasług w ojczyźnie, tudzież sławny generał w wojsku francuzkiem za Ludwika XIV Michał Tarło, tak wysoko na dworze wersalskim uważany, iż monarcha francuzki obdarzył go orderem św. Ducha, który tylko książęta krwi francuzkiej posiadać mogli. [...] 
 
Tu nareszcie w naszych czasach umarł w roku 1827 powszechnie w całej okolicy szanowany sędziwy rotmistrz kawaleryj narodowej Fraryan Tarło, pochowany w Piękoszewie, pomiędzy swymi naddziadami.

Tygodnik Ilustrowany, 18??
 
Historia ukrytego skarbu.
Po upadku konfederacji dzikowskiej część szlachty polskiej zbierała fundusze na zaciąg armii w celu obalenia niechcianego króla Augusta III Sasa. Osobą zaufaną był Adam Tarło, a miejscem gromadzenia pieniędzy, kosztowności i złota był pałac w Podzamczu Piekoszoskim. Przez intrygi i zdrady nie doszło jednak do realizacji planów konfederatów. 
 
Adam obawiając się rewizji wojsk królewskich ukrył kasę w bezpiecznym miejscu. Niestety tragiczny splot wydarzeń spowodował, że informacji gdzie to zrobił nie zdążył przekazać nikomu. Do dziś skarbu nie odnaleziono. Gdzie Adam Tarło mógł ukryć złoto? Istnieje kilka hipotez: podziemia opisywanego tu zamku, pałacyk myśliwski Tarłów w Oblęgorku (obecnie Muzeum H. Sienkiewicza), podziemia kościoła w Chełmcach (ufundowanego przez Andrzeja Tarłę) lub tzw. kaplica ariańska koło wsi Janów (miedzy Piekoszowem a Białogonem).