Tytułem wstępu

Na wstępie chciałam zaznaczyć, iż blog mój w żaden sposób nie aspiruje do miana jakiegoś poważniejszego przedsięwzięcia naukowego i ma głównie charakter hobbystyczny i w pełni amatorski. Intencją moją było, jest i będzie, zachęcenie czytelnika do odwiedzenia tych cudownych miejsc w Polsce oraz do zapoznania się z ich historią, klimatem. Poszczególne teksty (głównie w opisach miejscowości) pochodzą nieraz z trzech-czterech źródeł (całkowicie ze sobą przemieszanych), tak więc zdecydowałam się (przed wszystkim ze względu na czytelność i specyfikę przekazu www) nie podawać dziesiątków przypisów do każdego liczącego parę słów fragmentu. Informacje zamieszczone w w moim blogu dotyczące zamków pochodzą głównie z "Leksykonu zamków w Polsce" [ autorzy: Salm Jan, Kołodziejski Stanisław, Kajzer Leszek] oraz stron internetowych poświęconych temu zagadnieniu. Zaś wiadomości dotyczące samych miejscowości znajduję głównie w Wikipedii, na stronach tych gmin i miejscowości, bądź też ze stron prywatnych poświęconych danym miejscowościom czy obiektom. Jeżeli jednak, ktoś poczuje się urażony gdy wykorzystam jego wiadomości, proszę o kontakt. Napiszę sprostowanie lub usunę takowe wiadomości z mojego bloga.

Będę ogromnie wdzięczna za wszelkie uwagi, zarówno dot. ew. błędów rzeczowych, ortograficznych, faktograficznych i innych. Propozycje, pomysły, sugestie dot. układu treści, nowych tematów, i inne uwagi proszę przesyłać na adres: jagusinka@gmail.com
Tuż pod tym tekstem jest księga gości - możesz napisać co myślisz o moim blogu :)

KSIĘGA GOŚCI

KSIĘGA GOŚCI - pisz szczerze, każda opinia jest dla mnie ważna :)

Możesz tutaj napisać co myślisz o moim blogu :)

Obserwatorzy

czwartek, 22 lipca 2010

Iłża

Iłża leży w południowe część woj. mazowieckiego, 27 km na południe od Radomia, 33 km na północ od Ostrowca Świętokrzyskiego. Ruiny są widoczne z daleka. Wejście do nich znajduje się przy wąskiej ulicy odchodzącej z głównej drogi przy zakręcie pod Górą Zamkową. Samochód można zaparkować u podnóża tej góry.


Współrzędne GPS:
    N 51°09'43,90''
    E 21°14'27,29''
 
Na przełomie XIII i XIV wieku na terenie obecnego Starego Miasta znajdowała się obronna drewniana siedziba biskupów krakowskich. 
Siedziba ta po zniszczeniach wojennych została w początkach XIV wieku opuszczona i uległa ruinie, a biskup Jan Grot wzniósł na sąsiednim wzgórzu nowy murowany zamek. Prawdopodobnie w tej fazie budowy założenie składało się z cylindrycznej wieży i obwodowe mury z bramą od strony zachodniej.

Zamek w ciągu wieków był kilkukrotnie rozbudowywany przez kolejnych biskupów, między innymi Floriana z Mokrska, Jana Konarskiego, Filipa Padniewskiego i Marcina Szyszkowskiego. Podczas tych przebudów zamek uzyskał formę trójkątnego założenia zamku właściwego oraz przylegającego do niego od północy przedzamcza.

 W XV wieku zamek uzyskał wzmocnioną wieżę bramną, do której prowadził most, a w XVI wieku gruntowna przebudowa przekształciła zamek w renesansową rezydencję. To wtedy powstała większość zabudowań przylegających do murów obwodowych, a przedzamcze otoczono bastejowymi fortyfikacjami. 
Na początku XVII wieku jeszcze raz przebudowano nieznacznie założenie, głównie sprowadziło się to do modernizacji umocnień przedzamcza.

W 1655 roku podczas najazdu Szwedów zamek został uszkodzony, potem zniszczenia powiększyły ataki wojsk Rakoczego. 
W 1670 roku biskup Andrzej Trzebicki odbudował twierdzę. 
Kiedy w 1788 roku zamek przeszedł na własność rządu zaniedbywany zaczął niszczeć. 
Pożar z początków XIX wieku dopełnił zniszczenia.




Całe założenie podzielone jest na zamek górny i dolny. Na dolnym widać niewielkie resztki murów, 3 bastei w różnym stopniu zachowania i bastionu bramnego (beluardy). Niegdyś stały tam jeszcze budynki gospodarcze i siedziba starosty. Całość miała kształt nieregularny i otoczona była murem o długości ponad 400 m.

Zamek górny stanowiła wieża od wschodu, od zachodu brama, budynki mieszkalne oraz studnia na niewielkim dziedzińcu. Rezydencja biskupów była bogato wyposażona i dekorowana zarówno wewnątrz jaki z zewnątrz. Wieża prócz typowych funkcji strażniczych była miejscem ostatniej obrony - wejście znajdowało się kilka metrów nad powierzchnią. Mur obwodowy tej części warowni miał 150 m długości. Obecnie można wejść na wieżę, skąd rozciąga się piękny widok na okolicę i ruiny oraz pochodzić pośród kamiennych murów wysokich na ok. 2-3 m. Widać też wgłębienie po studni i wejście do piwnic.

Początkowo wjazd do zamku prowadził od zachodu, podobnie jak dziś. Po moście zwodzonym, którego filary wciąż są zachowane przejeżdżało się przez czworoboczną wieżą przedbramną. Znajdowała się w niej kaplica. Była ona otwierana w stronę miasta, tak aby mieszkańcy mogli uczestniczyć u podnóża zamku w nabożeństwach odprawianych przez biskupów. Po rozbudowie, w czasach świetności zamku wjazd przesunięto na wschód, gdzie wybudowano bastion bramny.
Zachowane opisy oraz rycina z połowy XVII w. prezentują zamek jako wspaniałą rezydencję o doskonałej formie architektonicznej, silnie obronną, wyposażoną w pełne przepychu wnętrza.

Zamek iłżecki przez długie wieki tętnił życiem. Prócz gospodarzy - biskupów krakowskich, znalazło w nim gościnę wiele znamienitych osób z kraju i zza granicy. Tu ucztowano, paktowano i zapewne też spiskowano. Nierzadkimi gośćmi bywali też królowi polscy. Władysław Jagiełło zaglądał tu niejednokrotnie w latach 1410-1432, załatwiając podczas swych pobytów ważne prawy państwowe. Aleksander Jagiellończyk zatrzymał się w Iłży jadąc w 1501 r. na swą koronację do Krakowa. 
W 1511 r. biesiadował na zamku, specjalnie w tym celu zaproszony, Zygmunt I Stary. W 1607 r. był tu Zygmunt III Waza, w 1637 r. zaś Władysław IV, który po raz pierwszy ujrzał tu swą przyszłą żonę, księżniczkę Cecylię Renatę. Na rozległym terenie dawnego przedzamcza (obecnie miejskie tereny rekreacyjne) zachowały się bastiony ziemne z VII w.
Lendy o Iłży

Legenda mówi iż zamek zbudowała księżna Odosława i jej rycerze. Okrutna to była kobieta. Przez lata rabunków i zbójowania zgromadziła ogromny majątek. Warownia miał służyć do ukrycia i bezpiecznego ich przechowywania. Dlatego też pod zamkiem kazała wykuć sieć korytarzy. Po latach podstarzała już księżna wyszła podczas jednej z jesiennych nocy na wysoką basztę i widok okolicy w świetle księżyca tak ją oczarował, iż zrobiła nieopatrzny krok i runęła w dół.
Po tym fakcie dokładnie przeszukano cały zamek, a przede wszystkim podziemia, ale nie udało się odnaleźć skarbów Odosławy. Za to co roku na Boże Narodzenie, kto wejdzie na Górę Zamkową zobaczyć może otwarte wrota a za nimi wypełnione złotem skrzynie. Jeśli jednak spróbuje przekroczyć wrota zostaje za nimi zamknięty na zawsze. 
Któregoś dnia na Górę Zamkową zaciągnął swą matkę pewien chłopiec. Było akurat Boże Narodzenie i widok ośnieżonej okolicy był wspaniały. Naraz u podnóża baszty ujrzeli otwartą bramę i błysk kosztowności. Kobieta ruszyła w ich kierunku. Gdy już dochodziła do skrzyń usłyszała okropny śmiech i brama zamknęła się na głucho. Na próżno wołała swego synka i próbowała wyjść z otaczającej ją ciemności. 
W końcu usiadła i tak długo płakała, aż u stóp wzgórza utworzyło się jeziorko. Wypłynął z niego strumyk nazwany przez miejscowych Jej-łzą. Z czasem nazwę ta przejęła rozwijająca się tutaj osada. Potem nazwa uległa zmienia na Iłża.


Jest jeszcze inna legenda, choć kończy się podobnie. Pewnego razu, gdy teren Iłży porastała jeszcze puszcza przybyła tu stara królowa i rozkazała na wzgórzu wybudować sobie zamek. Trudno tam było o wodę wywiercono więc w skale bardzo głęboką studnię. 
Mówiono, że królowa chciała opłakiwać śmierć męża, ale ona wyprawiała wystawne uczy i obmyślała płany pozbycia się znienawidzonej synowej, którą królewicz poślubił wbrew jej woli. W końcu wraz z czarownikiem uknuła okrutną intrygę. Wysłała do młodego króla posłańca, iż tęskni za rodziną i prosi o odwiedziny.
Król przybył wraz z małżonką myśląc, że to zakończy niesnaski z matką. Niebawem jednak dostał wiadomość o pilnej naradzie i musiał opuścić zamek, ale na prośbę matki pozostawił przy niej żonę. Teraz zgodnie z planem czarownik rzucił na nią zaklęcie i zamienił w białą kaczkę. W takiej postaci królewna została wrzucona do studni zamkowej. 
Nieszczęśliwa kaczka tak długo roniła łzy, aż ich potok rozmył skały i wypłynął u stóp wieży jako strumyk. Kaczka również wypłynęła z prądem na powierzchnię a tam anioł odmienił ją z powrotem w dziewczynę i przywiódł wprost w ramiona króla. Wtedy stara królowa została zamieniona w czarną kaczkę a jej goście i słudzy we wrony i kruki. 


Zamek jej zaś zniszczony został przez wielką nawałnicę i pioruny, tylko wieża się ostała. Strumyk, który wypływa u stóp Góry Zamkowej na pamiątkę królowej, z której łez powstał nazwali ludzie "Jej łza". Z czasem nazwę przerobiona na Iłżę.




Do dzisiaj ludowa ceramika w Iłży zdobiona jest tzw. łezkami czyli wieloma warstwami podłużnych kropel wyglądających niczym łzy królowej lub kobiety szukającej swego dziecka z przedstawionych legend.
Co jeszcze w Iłży warto obejrzeć?

 Kościół farny Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny - pierwotnie wzniesiony w 1326 r., ponownie w 1603 z fundacji Marcina Szyszkowskiego, wielokrotnie niszczony i restaurowany:

    * wczesnobarokowe ołtarze (boczny - marmurowy, przeniesiony z katedry wawelskiej),
    * w nawie głównej stiukowa dekoracja sklepienia z XVII wieku,
    * piękne portale: piaskowcowe i kamienne z kartuszami herbowymi oraz marmurowy portal wejściowy do kaplicy z 1629 r.,
    * marmurowa tablica inskrypcyjna w późnorenesansowym obramowaniu z piaskowca,
    * późnorenesansowa kaplica św. Krzyża, zbudowana z ciosów w 1629 r.,
    * pięciokondygnacyjna barokowa dzwonnica z 1758 r.
    * zabudowania parafialne z XVII wieku, w bibliotece 150 tomów starodruków z XV-XVIII wieku o tematyce teologicznej


Kościół Św. Ducha z 1448, odbudowany 1922, z łamanego kamienia

Dawny budynek szpitalny z 1754 w miejscu poprzedniego z XV wieku, od 1980 Muzeum Regionalne

Cmentarz parafialny na wzgórzu Św. Leonarda - czynny od 1832 z mauzoleum poległych w 1939

Grodzisko Kopiec Tatarski przy drodze do Chwałowic

Cmentarz żydowski z XIX wieku, zdewastowany w 1942




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz