Tytułem wstępu

Na wstępie chciałam zaznaczyć, iż blog mój w żaden sposób nie aspiruje do miana jakiegoś poważniejszego przedsięwzięcia naukowego i ma głównie charakter hobbystyczny i w pełni amatorski. Intencją moją było, jest i będzie, zachęcenie czytelnika do odwiedzenia tych cudownych miejsc w Polsce oraz do zapoznania się z ich historią, klimatem. Poszczególne teksty (głównie w opisach miejscowości) pochodzą nieraz z trzech-czterech źródeł (całkowicie ze sobą przemieszanych), tak więc zdecydowałam się (przed wszystkim ze względu na czytelność i specyfikę przekazu www) nie podawać dziesiątków przypisów do każdego liczącego parę słów fragmentu. Informacje zamieszczone w w moim blogu dotyczące zamków pochodzą głównie z "Leksykonu zamków w Polsce" [ autorzy: Salm Jan, Kołodziejski Stanisław, Kajzer Leszek] oraz stron internetowych poświęconych temu zagadnieniu. Zaś wiadomości dotyczące samych miejscowości znajduję głównie w Wikipedii, na stronach tych gmin i miejscowości, bądź też ze stron prywatnych poświęconych danym miejscowościom czy obiektom. Jeżeli jednak, ktoś poczuje się urażony gdy wykorzystam jego wiadomości, proszę o kontakt. Napiszę sprostowanie lub usunę takowe wiadomości z mojego bloga.

Będę ogromnie wdzięczna za wszelkie uwagi, zarówno dot. ew. błędów rzeczowych, ortograficznych, faktograficznych i innych. Propozycje, pomysły, sugestie dot. układu treści, nowych tematów, i inne uwagi proszę przesyłać na adres: jagusinka@gmail.com
Tuż pod tym tekstem jest księga gości - możesz napisać co myślisz o moim blogu :)

KSIĘGA GOŚCI

KSIĘGA GOŚCI - pisz szczerze, każda opinia jest dla mnie ważna :)

Możesz tutaj napisać co myślisz o moim blogu :)

Obserwatorzy

poniedziałek, 28 czerwca 2010

Chlewiska

Zamek położony jest około 8 km na zachód od Szydłowca, przy drodze nr 727. Park pałacowy graniczy z główną drogą, więc nie sposób nie trafić do zamku, choć obecne wejście jest nieco mylnie położone przy dawnych budynkach stajni na końcu wsi, a nie przy oryginalnej bramie.



Współrzędne GPS:
N 51°14'49,75''
E 20°45'28,35''

Samochód można zaparkować przed wejściem lub już na terenie ośrodka za 5 zł. Wstęp na teren parku także kosztuje 5 zł.

W parku można poruszać się wzdłuż ścieżki dydaktycznej, pięknie opisanej w folderku, który dostajemy przy bramie wejściowej.


Początki zabudowań w okolicy dzisiejszego kompleksu można datować na początki XII wieku, kiedy to Piotr Dunin, ówczesny właściciel okolicznych dóbr wybudował, zapewne drewniany, gródek obronny.

Z czasem właścicielami zostali Odrowążowie, którzy z czasem przyjęli nazwisko Chlewiccy.

Powstanie zalążka obecnego obiektu datuje się na koniec XV.

W 1605 zamek został przebudowany i odnowiony przez Wawrzyńca Chlewickiego, o czym informuje pamiątkowa tablica. Chlewiccy byli w posiadaniu zamku i okolicznych dóbr do roku 1661.


W XIII wieku właścicielami zamku zostali Józef i Aleksander Podkański, którzy to zapoczątkowali kolejne przebudowy w obiekcie zmieniając jego charakter w rezydencje.

W 1801 rodzina Sołtyków wykupuje zamek, który zostaje jej odebrany w 1831 przez rząd carski za udział w powstaniu listopadowym.

W 1886 zostają dobudowane stajnie. Obiekt zostaje wykupiony przez Ludwika Bloer-Plater w 1895, jego potomkowie dziedziczą go po nim.

Ostatnim właścicielem kompleksu zamkowego została firma Manor House, która wykupiła go w 1999 roku. Obecnie zabudowania służą jako ośrodek wypoczynkowo szkoleniowy.

Legenda mówi, iż w średniowieczu drewniany gród w Chlewiskach został spalony przez Tatarów. Część z nich dostała się do niewoli i została zmuszona do odbudowy obiektu w postaci murowanego zamku.

Oni to wydrążyli tajemnicze i wciąż nie zbadane lochy. Pewnego razu jeden z Chlewickich - młody Kostek, wracając z polowania zobaczył piękną wieśniaczkę i od razu zakochał się w niej.

Ojciec nie chciał nawet słyszeć o ich związku. I gdy Kostek nie zamierzał kierować się nakazami ojca lecz serca, postanowił sprawę zakończyć ostatecznie. Kazał więc pojmać dziewczynę i zamurować w lochach zamkowych.

Kostek zaczął badać ściany, aż w końcu znalazł ukryte wejście. Ukochana wciąż żyła, ale gdy chcieli opuścić piwnice okazało się, że wszystkie drogi zagradzały kamienne ściany. Zrozpaczeni pozostali w ciemnościach...

Po latach wyszło na jaw, że to sam Chlewicki kazał zamurować wejście odkryte przez syna, aby oszczędzić hańby jaka spadłaby na ród po ślubie syna z chłopką.
Jakiś czas później podobno sam zniknął bez wieści. Od tej pory duchy Kostka i jego ukochanej dają o sobie znać w ciemne noce. Usłyszeć można płacz, jęki i wołanie o pomoc dobywające się z lochów zamkowych.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz